MY FRAME

W jakich ramach widzę świat? 

 Bibliodrama  inspirowana  Rekolekcjami Ignacjańskim

 18 -22 . 03. 2019.
w  Haus am Schüberg bei Hamburg

Warsztat był kontynuacją i pogłębieniem wcześniej  prezentowanego tematu:  Niebo i ziemia

  • stwarzał szansę  przeżycia  bibliodramy  w wielojęzycznej  grupie (w języku polskim , angielskim, niemieckim i fińskim) a także dawał  szansę spotkania z  inną tradycją religijną i kulturową
  • umożliwiał refleksję  nad własnym sposobem „ramowania świata” i „schematami  narracji”
  • pozwalał doświadczyć inspiracji pedagogią ignacjańską w jednej z aktualnych form bibliodramy tj. w bibliodramie zorientowanej na proces,  w której poza warsztatową pracą w grupie duży udział miała też praca indywidualna i czas poświęcony medytacji w powiązaniu z kreacją przy pomocy obrazu i koloru w oparciu o tekst Pisma Świętego (Rozdział I. Księgi Rodzaju)
  • Temat główny artystycznej ekspresji stanowiła zależność między ramą i obrazem jako metaforą relacji pomiędzy naszymi wyobrażeniami,  „schematami patrzenia”  a realną rzeczywistością świata stworzonego przez Boga.
  • Organizator: Eva Stattaus, PTI der Nordkirche we współpracy z EBN i GfB
    Prowadzący: Dr Krystyna Sztuka (Częstochowa), Dr Wolfgang Wesenberg (Berlin).

Na początku Bóg stworzył niebo i ziemię”. „In the beginning God created the heavens and the earth”. „Am Anfang schuf Gott Himmel und Erde”. „Alusa Jumala loi taivan ja maan”.  Z tym wersetem z Księgi Rodzaju spotkały się w grupie bibliodramatycznej osoby z czterech różnych krajów: Finlandii, Niemiec, RPA i Polski. Różne języki i różne formy komunikacji (bo także na niewerbalną komunikację i „mowę ciała” już od początku spotkania położony był akcent) tworzyły klimat różnorodności, który nie przeszkadzał lecz ubogacał pracę nad wybranym tematem. Wersety z Księgi Rodzaju towarzyszyły uczestnikom przez kolejne dni pracy, pomagając w spotkaniu z Bogiem, który kreuje świat, „powołuje” go do istnienia. W akcie stworzenia powołuje do istnienia także kogoś wyjątkowego – powołuje mnie. Każdy mógł w tym spotkaniu odkrywać własne bycie stworzoną/stworzonym przez Boga, a jednocześnie odkrywać też własną kreatywność. Modlitwa medytacyjna, pogłębiona pracą z kolorem, procesem malowania i tworzenia dla swego obrazu „ramy”, dawała możność przyjrzenia się, jak ja patrzę na świat – i to zarówno teraz w moim aktualnym życiu jak też kiedyś, w przeszłości. Uczestnicy wykorzystując przygotowane ramy poszukiwali dla siebie najbardziej odpowiedniego tła, a następnie malowali obraz medytując słowa: „in the image of God he created them”, „Zum Bilde Gottes schuf er ihn”, „na obraz Boży go stworzył”, „Jumalan kuvaksi hän hänet loi”. Wykorzystać przy tym mieli wybrany przez siebie zestaw barw i tworzyć obraz na papierze z dyskretnie zaznaczonym czarno-białym zarysem własnej twarzy. Punktem kulminacyjnym było spotkanie z Trójcą Świętą (Ćwiczenia Duchowe 102) w grze zbiorowej i odkrywanie tego, że każdy z nas jest obrazem Boga.


Świadectwa

Warsztaty w Haus am Schuberg pod Hamburgiem prowadzone przez Krystynę i Wolfganga, były niezwykłe pod wieloma względami… Może dlatego, że miały miejsce z dala od cywilizacji, w gronie osób pochodzących z różnych kręgów kulturowych, wyznaniowych, społecznych czy językowych, stwarzały możliwość spotkania z sobą samym, z Bogiem i z innymi w okolicznościach, które trudno byłoby wyreżyserować. Okoliczności te, tak różne od codzienności, w której żyję, pozwalały popatrzeć na siebie i świat z innej perspektywy, pod innym kątem, inaczej niż zwykle. Pozwalały rozpoznać własne schematy i wyjść poza ramy, w których funkcjonuję.

Od samego początku, od pracy z ciałem i doświadczenia bycia stwarzaną, z tym, co we mnie mocne i słabe, z „moim niebem i moją ziemią”, miałam poczucie udziału w pewnym misterium. Misterium to rozwijało się od poszukiwania swojego koloru, pomocnego w spotkaniu z własnymi emocjami i ze swoim aktualnym wnętrzem, poprzez zaproszenie innych do wspólnej twórczości i dodawania czegoś do plamy mojego koloru, aż do szansy wyodrębnienia w powstałym obrazku tego co indywidualne, objęcia ramą tego, co dla mnie wartościowe i cenne.

To było jednak tylko preludium do odkrywania innych ram, tych, przez które patrzę na świat, ich źródła i możliwości modyfikacji. Medytacyjne malowanie, najpierw siebie w kontekście inspirowanego naturą spotkania nieba z ziemią, potem ramy ukształtowanej przez wydarzenia z historii mojego życia, ludzi dla mnie ważnych i sposobu postrzegania i doświadczania Boga na przestrzeni lat, pozwoliło na głębsze wejście w siebie i zatrzymanie się nad tym, co stanowi moje „teraz”. Jak ukształtowane we mnie ramy czy schematy wpływają na odbiór rzeczywistości? Jak zmienia się obraz mnie i mojego świata, gdy przykładam do niego ramę? Co się dzieje, gdy tę ramę zmienię – czy/jak wpływa to na mój obraz? Wszystko to rozważane w kontekście spotkania z Bogiem – Stwórcą w opisie stworzenia świata (Rdz 1), pogłębiane przez dzielenie się z innymi uczestnikami, pozwoliło mi doświadczyć, że „rama” i „obraz” współdziałają i często rywalizują we mnie, raz wygrywa jedno, raz drugie. I tak jest dobrze, w tym jest życie. Rama nadaje kształt, scala, ogniskuje na najważniejszym, ale może też ograniczać. Obraz zmienia się pod wpływem ramy, rama zmienia się pod wpływem doświadczeń widocznych na obrazie. I tak proces oddziaływania ramy na obraz i obrazu na ramę trwa całe życie, a uświadomienie sobie tego, pozwala na aktywny udział w tym procesie, na dokonywanie wyborów i na bycie współkreatorem własnego życia.

Dorota


My name is Trevor Engel, I’m a pastor in the Moravian Church from Cape Town, South Africa, currently on sabbatical in Germany. The Moravian Church is called the Herrnhuter Brüdergemeine in Germany, named after the town Herrnhut in Germany where religious refugees settled in 1725 following persecution in the province of Moravia, a territory formerly part of Bohemia and later Czechoslovakia.

My interest in the Bibliodrama started when I read the program of the Kirchentag that will place in June this year in Dortmund, Germany. At this event, Bibliodrama activities will take place and my further enquiry led me to find out about the Bibliodrama training scheduled for Hamburg Germany from 18-22 March.

In a nutshell, the course was well organised around the theme, My Frame, with particular reference to the creation account in Genesis 1, “In the beginning God created the heavens and the earth,”.  Coming from a racially oppressive past in South Africa where I grew up as a person classified by the apartheid regime as a so-called “non-white”, I was a victim of racial and political oppression for at least 40 years of my life. I was in actual fact, “framed” because of the colour of my skin and racially defined in a certain way that would deny me the rights and freedom that belong to any citizen in a liberal democracy. The Bibliodrama activities in Hamburg was for me quite liberating as it allowed participants to “construct” their own frame based on who they are and created to be instead of being framed by ideologies that we often have to contend with. In our small group discussions, we could reflect upon the events that inspired or affected us most during our formative years 1-7, and then at 14 years of age and later at 30 and beyond. These sessions allowed for questions and interviews from group members who came from different countries including Poland, Germany, Finland, Sweden and South Africa. Having religious and biblical instruction as part of my theological training, I found the creation text a good choice to meditate upon while doing the paint exercises in the group and individually. However, I would have liked to engage in some discussion around the text which could include women’s issues, Adam and Eve, the expulsion from the garden and the image in which God created us. These are some of the topics that would have particularly interested me given my background as mentioned earlier. On the last day during the open discussion, the question was raised as to the repetition of the same “back-massage exercise” while reciting the words from the creation account. While some participants felt that there should have been some variation to this activity, others felt including myself, that with each new partner and the saying of the words as a chant took on a different and deeper meaning with each consecutive practice.

All in all, it was indeed a spiritually deepening experience that was inspired by the Ignatian exercises and the painting of images which each participant could reflect upon and share in the group. The participation of people from different language groups and cultures also added to the dynamic that took place and a big thank you to the organisers Christina and Wolfgang.

Trevor Engel


Uczestnictwo grupy z Polski było finansowane z funduszy Fundacji Rozwoju Systemu Edukacji w ramach projektu Ponadnarodowa mobilność kadry niezawodowej edukacji dorosłych realizowanego ze środków PO WER (umowa nr POWERAE -2018-1-PL01-KA104-048983)